kilka drobiazgów ku pamięci
- kubańskie wyroby tytoniowe…
- marakasy – przywołujące wspomnienie gorącej salsy…
- piłka baseballowa -baseball to kubański sport narodowy…
- i na koniec drewniane twarze kubańskiej pary… tak do dekoracji…
koniec z Kubą, było minęło, zostały wspomnienia i zdjęcia…
czas zacząć myśleć o Świętach






Cudne wspomnienia – w takie jesienne wieczory jak ten na pewno sprawiają, że jest cieplej…
Czego jak czego, ale tej gorącej samby, to Ci najbardziej zazdroszczę;) Wspaniałe pamiątki przywiozłaś, i będą pasowały do rękawic i piłki do rugby, które przywiozłaś z Londynu:) Ciekawa jestem jak je wyeksponowałaś w swoim domku.
Zapraszam po wyróżnienie:)
moje londyńskie pamiątki jeszcze czekają na właściwe miejsce, tzn. miejsce już jest… tylko mebla brakuje
a za wyróżnienie ogromnie CI dziękuję
Chyba pozaglądam sobie tu częściej
Marzeno – dziękuję za wizytę i oczywiście zapraszam częściej
Jak juz przyszlam, to teraz napewno bede zagladac, bo bardzo ciekawie u Ciebie. Jeszcze wszystkiego nie obejrzalam, ale najbardziej podbil mole serce Twoj kran…………..Piekny