{ czyli domowa restauracja }
***
pomysł ten, chodził za mną już od dłuższego czasu,
a dokładnie od momentu gdy przeczytałam w 2010r ten artykuł
w Wysokich Obcasach.
uwielbiam gotować, organizować przyjęcia i poznawać nowych ludzi.
***
na razie trenuję... mieszam w garach w każdej wolnej chwili.
mam plany podjąć jakąś naukę u profesjonalisty ;)
zobaczymy co z tego wyjdzie. plan jest taki aby wiosną
przyszłego roku spróbować w ogrodzie wydać pierwszą kolacje.
***
to będzie ogromny sprawdzian, bo co innego gotować
dla rodziny, a co innego dla znajomych (i nieznajomych)
trzymajcie kciuki, aby pomysł przetrwał zimę :)
Tagi: cooking, gotowanie, klub kolacyjny

koniecznie napisz o efektach :)
pomysł wspaniały. zapewne będzie miłym wspomnieniem.
też czytałam ten artykuł i zastanawiałam się nad wcieleniem tego w życie. brakło mi jakoś zapału i dowagi.
to kiedy mogę do Ciebie przyjść?
:)
to na razie plany, ja nad tym pomysłem już od dłuższego czasu myślę… jak się zdecyduję, dam znać i zapraszam serdecznie oczywiście ;)
to trzymam kciuki za realizację :))
proszę o kontakt @:) bede wdzieczna
No to wpadlam juz jestem fanka Twojego bloga:))))A latem prosze o rezerwacje, bo przyjedziemy na bank ….nawet bez zaproszenia:))))))
a ja ostatnio jakoś nie mam czasu, ani natchnienia do prowadzenia bloga… i oczywiście możesz się czuć zaproszona :)