souvenirs from London part 1

15 Maj

trochę mnie nie było, a to za sprawą wyjazdu do Londynu

no i oczywiście przytargałam ze sobą trochę „fantów”

1

skrzyneczka na kuchenne różności

3

oraz drukarskie, drewniane literki (teraz szukam miejsca w którym zawisną)

2

CDN…

Advertisements

komentarzy 11 to “souvenirs from London part 1”

  1. llooka Maj 15, 2009 @ 12:43 pm #

    Jak możesz tak dozować nam te skarby. Nad literkami przełykam ślinę z zazdrości;) Gdy ja wracałam z Londynu to również targałam zdobycze z charity shop. Boże tam to można prawdziwe skarby spotkać. Czekam z niecierpliwością na drugą odsłonę. Pozostawiam serdeczne pozdrowienia!

  2. AGUTEK Maj 15, 2009 @ 3:25 pm #

    No cudowność! :) Bardzo mi się podoba i skrzyneczka na kuchenne różności i literki, pokaż je na miejscu docelowym koniecznie! :) I już nam „nie dozuj” przyjemności, tylko pokaż, pokaż! :)

  3. joanna Maj 15, 2009 @ 4:27 pm #

    Fantastyczne zdobycze :))
    Kiedy zobaczymy pozostałe????

    Pozdrawiam :)

  4. Madzia Maj 15, 2009 @ 5:35 pm #

    Skrzyneczka jak i literki są świetne!
    Ja także czekam na odsłonę nr 2:)
    Serdeczne pozdrowienia

  5. szewczykana Maj 15, 2009 @ 6:52 pm #

    odsłona nr 2 nastąpi najwcześniej jutro, fotki przy dziennym świetle muszę zrobić. bardzo mi miło, że moje zdobycze Wam się podobają… tyle pięknych rzeczy widziałam… ohh i ahhh…

  6. monika Maj 15, 2009 @ 7:40 pm #

    Bardzo się podobają, oj bardzo :)

  7. elisse Maj 17, 2009 @ 12:12 pm #

    Fanty wspaniałe, życzę kolejnych,tak owocnych wypraw:)

  8. mada Maj 29, 2009 @ 10:06 am #

    Żesz kurcze! No jaka skrzynka PIENKNA!!! Ja za to ciągam coś za każdym razem jak wracam z Berlina, tam też są fajne targi staroci. A z jedynej w życiu dotychczasowym wyprawy do Londynu to mam tylko foldery z muzeów…Buuuu

  9. mada Maj 29, 2009 @ 10:06 am #

    A literki! Mmmmm…

  10. ushii Czerwiec 2, 2009 @ 6:46 pm #

    o rany… ale super te literki… i skrzynka też rewelacja
    …a ja co i raz jesem w londynie i NIGDY nie mam czasu na zakupy… buuu
    jakoś umknęło mi, że nie dodałam Twojego bloga do ulubionych, ale już to naprawiam, za Twoim pozwoleniem :)
    pozdrawiam

  11. szewczykana Czerwiec 3, 2009 @ 7:22 am #

    Ushii – ależ oczywiście dodaj, bedzie mi bardzo miło… a co do zakupów w Londonie… gdyby nie mała walizka i pustka na koncie nie skończyłoby się na tych kilku rzeczach :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: