Wspominkowo – Budapeszt

13 Maj

2 lata temu… z przyjaciółką wybrałyśmy się na F1 do Budapesztu.

Tak właściwie F1 była tylko pretekstem…

kilka wspominek… smak tej sałatki w uroczej knajpeczce pamiętam do dziś:)

 

jest i F1 – żeby nie było :)

 

lubimy takie babskie wyjazdy… w przyszłym tygodniu zmierzamy do Wenecji :) na tanie wino i pizze

a że dogrzebałam się do starych zdjęć – założyłam kategorię travels i tam będę takie wspominki wrzucać :)

Reklamy

Komentarzy 6 to “Wspominkowo – Budapeszt”

  1. llooka Maj 13, 2010 @ 2:35 pm #

    Właśnie w takich knajpkach bez zadęcia a z polotem można zjeść najpyszniejsze dania. Co wypatrzyłam , to chyba grillowanego kurczaczka a na drugim planie caprese? Ta sałatka w domu na pewno by już tak nie smakowała. Tak jak wino stołowe we Włoszech. W tamtych realiach nektar a u nas smakuje tylko jak tanie wino.
    Chętnie pooglądam i poczytam wspomnienia z Twoich wojaży. F1 to nie moja bajka, ale każdy pretekst dobry by zobaczyć i zasmakować nowego miejsca.
    Całusy ślę!

  2. szewczykana Maj 13, 2010 @ 4:24 pm #

    F1 to też zupełnie nie moja bajka, ale tak się złożyło że miałyśmy bilety, więc przy okazji…. a to co piszesz to święta racja, nie liczy się co… a gdzie i z kim… zwykła caprese smakowała tam wybornie nie ze względu na jakiś szczególny gatunek mozarelli tylko ze względu na miejsce i towarzystwo :) pozdrawiam serdecznie z nadal deszczowego śląska :(

  3. ita Maj 13, 2010 @ 7:00 pm #

    Babskie wypady tak jak wieczory ( czyt. Babińce) są najlepsze .Pełen luz i doskonałe towarzystwo to recepta na doby wypoczynek.Kiedyś co roku całą paczką bab z przychówkiem wypadałyśmy na kilka wakacyjnych dni nad jezioro…się działo…bezcenne wspomnienia …ha ha .
    Pozdrówki.

  4. Elle Maj 14, 2010 @ 6:22 pm #

    No i świetne takie babskie wypady/wyjścia/wyjazdy :) Grunt to doborowe towarzystwo :)
    Świetne zdjęcia :)
    Pozdrawiam :)

  5. elisse Maj 24, 2010 @ 5:40 pm #

    Kurcze, co jest? Zniknął post o Wenecji, a rano oglądałam! Cuda na kiju normalnie,ale zdjęcia pamiętam i wcale się nie dziwię,że tak Ci się podobało:)))Do tego same kobitki…fajna sprawa:)
    Pozdrawiam cieplutko

  6. szewczykana Maj 24, 2010 @ 5:55 pm #

    Nie wiem co się dzieje. Post o Wenecji zniknął na chwile ale teraz się pojawił :) Nie wiem o co chodzi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: